Metoda Talerz i Hantle · 6 mies. · majowy nabór do 31.05
9 lat · 180+ podopiecznych · 53×5.0 Google
Naprawię to przez pół roku. Albo zwracam co do złotówki.
2 min · jak to wygląda
Trzy momenty z aplikacji, które wracają u jednego na pięciu. Pod każdym cytat verbatim.
Niedziela 11:00
Energia jak po ciężkim weekendzie, nawet jeśli weekend nie był aż tak ciężki. Lustro pokazuje to samo, co rok temu.
"Pogarda dla samego siebie, że znowu jakiś okres trzeźwości poszedł jebać się." · 31 lat, IT
Środa 14:00
Czwarta kawa nic nie daje, spotkanie pociągnąłeś na resztkach i zaczyna do Ciebie docierać, że to już nie kwestia wieku.
"Mózgownica leci na 5% baterii. Kawa, suple, próbowałem wszystkiego." · 35 lat
Piątek 22:00
"Od poniedziałku ogarniam." Dwunasty raz w tym roku.
"Wiem co powinienem robić. Nie potrafię tego utrzymać przy życiu, które mam." · 32 lata
Nie brakuje Ci ani wiedzy, ani charakteru, bo jedno i drugie udowodniłeś już dawno sobie i innym.
Brakuje Ci tygodnia, w którym to wszystko przestaje być normą.
Zobacz ile z tego brzmi jak Twój tydzień.
Brak energii w poniedziałek, więc pracujesz na sześćdziesięciu procentach, a wszyscy to widzą, łącznie z Tobą w lustrze.
Tłumaczenie się przed sobą z tego, dlaczego znowu nie wyszło, czyli trzynasty raz w tym roku, choć rok dopiero w środku.
Widok ludzi, którzy mają to bez wysiłku, gdy patrzysz na nich, jakby grali w innej grze, choć siedzą w tej samej kawiarni co Ty.
Lustro w niedzielę o 11:00, ciche „po co to wszystko" w głowie, choć na zewnątrz wszystko niby działa.
Kiwasz głową przy dwóch z czterech? Czytaj dalej.
Bez generycznych obietnic, bo pod każdą rzeczą siedzi konkretny problem z aplikacji, konkretny mechanizm i miara, po której widać, że zadziałało.
Mózgownica leci na 5% baterii. Zjazd o 14-15, kawa o 16, kolejny zjazd o 18.
Co robimyResetujemy oś kortyzol-dopamina przez 90 dni: sen, ruch, suple pod Twój panel krwi.
Co mierzymy co tydzieńGodziny pracy z głową w jednym kawałku, mgła mózgowa 1-10, decyzje pod presją, samopoczucie poranne, poziom porannego lęku, kortyzol 8:00 i 16:00 z panelu.
Źródło: PMID 12404663 (kortyzol vs funkcje poznawcze)
Padam o 23 wykończony, budzę się o 3 z głową w trybie alert.
Co robimyUkładamy architekturę snu od końca dnia, bo 70-80% hormonu wzrostu leci w głębokim śnie. Konkret na każdy tydzień.
Co mierzymy co tydzieńJakość snu 1-10, czas zasypiania, liczbę przebudzeń, regeneracja po treningu, plus REM i głęboki sen z Oury/Whoop jeśli masz.
Źródło: PMID 10938173 (HGH a architektura snu)
Jem mniej i tyję. Brzuch trzyma jak przyklejony. Wieczorem znowu sięgam po słodkie.
Co robimyStabilizujemy glikemię i białko w dobie, bo gdy ciało wie kiedy dostanie paliwo, mózg przestaje wieczorem szukać lodówki.
Co mierzymy co tydzieńLiczbę wieczornych impulsów do lodówki, głód między posiłkami, trawienie 1-10, HOMA-IR i glukozę na czczo z panelu, obwód pasa.
Źródło: PMID 22890008 (dopamina vs insulinooporność, głód impulsywny)
Energia jest punktowa: kawa, kawa, kawa. Reszta dnia bez chęci do niczego.
Co robimyŁączymy oś dopamina-kortyzol-testosteron, żeby chęć i napęd były stałe, a nie tylko po kawie i ruchu.
Co mierzymy co tydzieńNapęd 1-10, libido 1-10, energia przez cały dzień bez zjazdów, chęć do roboty i ludzi, jakość snu, trawienie, testosteron całkowity i wolny, SHBG.
Źródło: PMID 12606140 (alkohol vs testosteron, 72h deficytu)
Trenuję regularnie, forma stoi. Schudłem 3 kg, wyglądam tak samo.
Co robimyPlan ruchu i jedzenia pod Twój tydzień, nie pod gotowy szablon. Gdy chemia trzyma i sen jest, sylwetka idzie sama.
Co mierzymy co tydzieńObwód pasa, klatki i uda, waga, zdjęcia kontrolne, regeneracja po treningu, hsCRP w panelu, a u trenujących cyfry obciążenia i tempo progresji.
Źródło: PMID 19541735 (synteza białek, tempo budowy mięśni)
Pięć obszarów razem, nie jeden klocek osobno, dlatego pół roku, a nie dwanaście tygodni.
Wiem, jak to wygląda od środka.
Konkretne liczby z tygodnia. Nie kg na zdjęciach. Proces, który dał wynik.
Kamil, 28, Szczecin
Robił co miał robić, a forma stała w miejscu, bo po 14:00 padał na resztę dnia, weekendy kasowały poniedziałki, a robota i tak czekała.
Zaczęliśmy od weekendów i powrotów po nich, a nie od jadłospisu czy kolejnego planu z internetu.
Minus 25 kg, tydzień przestał się sypać po każdym weekendzie, a piątki dalej są piątkami.
"Pierwszy raz czuję, że trening działa z moim życiem, a nie przeciwko niemu."
Z Twoich odpowiedzi widzę, jaki pierwszy ruch ma sens akurat u Ciebie.
Posłuchaj człowieka, który był w Twoim miejscu
To przykłady konkretnych osób, nie obietnica identycznego wyniku. Łączyło ich jedno: przestaliśmy naprawiać jeden klocek, zaczęliśmy naprawiać tydzień, który ten klocek rozwalał.
Wstajesz przed budzikiem, bo pierwsza kawa wraca jako wybór, a nie ratunek.
Poranny wzwód wraca jako norma, a nie wydarzenie raz na dwa tygodnie.
Pięć-sześć godzin pracy z głową w jednym kawałku, decyzje pod presją wracają bez wahania.
Weekend nie kasuje wtorku, w poniedziałek wracasz do planu zamiast dochodzić do siebie cztery dni.
Sylwetka, w której się poznajesz w lustrze, bez katowania.
Każdy zaczynał gdzie indziej, każdy miał swój wyciek. Po pół roku żaden nie wracał z pytaniem "co dalej".
PRZED
PO
PRZED
PO
PRZED
POTrzy z 180+ historii. Każdy zaczynał od formularza, który Ty masz teraz przed sobą.
"Wszystko już próbowałem. Trenerzy, suple, ebooki. Dlaczego TY masz mi pomóc?"
Nie sprzedaję każdemu, kto klika. Odsiewam, bo prowadzę tylko tych, z którymi to ma sens.
Jeżeli odhaczasz zielone, gadamy konkretnie; jeżeli widzę więcej czerwonego, oszczędzimy obu czas i mówię to wprost.
Dwa zakresy. Po Twoich odpowiedziach mówię który u Ciebie ma sens.
Nie wciskam droższej opcji. Bez ukrytych dopłat. Po analizie aplikacji decyduję który zakres pasuje pod Twoje życie.
Skąd biorą się te ceny
9 tys. zł przez pół roku pełnego 1:1 wychodzi 50 zł na dzień, czyli tyle co kawa z kanapką w mieście.
Endokrynolog prywatnie kosztuje 1600 zł za godzinę (cztery razy po piętnaście minut po 400 zł), trener z górnej półki w Polsce bierze 250-500 zł za jedną sesję, a trener ze Stanów z prawdziwym doświadczeniem 3-8 tys. dolarów miesięcznie, czyli między 12 a 32 tys. zł. Tutaj masz jednego faceta, który przez sześć miesięcy patrzy jednocześnie na Twoją sylwetkę, sen, libido, hormony i regenerację.
Majowy nabór otwarty do 31 maja. W kolejnych naborach cena może być wyższa. Nie trzymam miejsc ani warunków "na później".
Jeśli szukasz najtańszej rozpiski, nie aplikuj. Jeśli budżet poniżej tego, co wyjdzie w wycenie po Twoich danych, też nie marnuj swojego czasu. Jeśli wchodzisz w robotę, pokaż mi dane.
W 9 latach pracy zwracałem pieniądze cztery razy. Trzy z czterech zwrotów były z mojej inicjatywy.
"Uczciwa praca" = trzy warunki:
Jeśli te 3 warunki są spełnione i nie widać ruchu w sylwetce, wynikach krwi albo energii, ustalamy dodatkowy okres korekt bez dopłaty, na zasadach pełnego 1:1.
Dotyczy tylko zakresu pełnego 1:1. Bazowy ma tylko warstwę 1. Konkretne warunki = brak arbitrażu z mojej strony.
Każda klikalna. Imię, twarz, data. Niżej 5 najnowszych, różne sylwetki, różne tygodnie. Reszta na Google.
"Michał to osoba, której jak zaufasz poprowadzi ciebie na szczyt. Współpracując z nim udało mi się w 5 miesięcy zbudować 10 kg masy mięśniowej. Jego podejście do analizy treningów, suplementacji to topka. Bez presji przygotuje ciebie pod cel, który sobie obierzesz."
+10 kg masy w 5 mies."Współpracowałem z Michałem przez 3 miesiące. W tym czasie schudłem 14 kg, ale co najważniejsze, nauczyłem się bardzo dużo o treningu, odżywianiu i podejściu do własnego ciała. Wszystko dopasowane indywidualnie, bez presji i bez 'magicznych' metod."
-14 kg w 3 mies."Całe życie sceptycznie podchodzę do tych wszystkich coachy, trenerów itp.. ale na tyle zaprzyjaźniłem się z kontentem Michała, aż postanowiłem że spróbuję. Pół roku, co mi szkodzi? Wydaję tyle w weekendy na imprezy."
Sceptyk → klientBez owijania, odpowiedzi konkretne, takie jakie wpisuję w odpowiedzi w DM.
1. Czemu tak drogo?
Pełne 1:1 od 1500 zł miesięcznie to nie cena za plan, tylko za dwadzieścia sześć cotygodniowych korekt i mniej więcej dwadzieścia cztery godziny mojej uwagi przez pół roku: trener miesięczny da Ci godzinę raz na 30 dni i nagranie sesji na pulpicie, a ja siedzę z Tobą aż do listopada. Bazowy od 900 zł obejmuje lżejszy zakres dla faceta, u którego sypie się jeden klocek i potrzebuje tylko korekty z zewnątrz.
2. Czemu wiadomości, a nie rozmowy wideo?
Bo godzinna sesja raz na trzydzieści dni nie zaplanuje Ci sobotniej imprezy ani środowego zjazdu energii, a w wiadomościach jestem tam, gdzie dzieje się problem: w środku Twojego tygodnia, nie w odgrodzonej rozmowie raz na miesiąc. Wszyscy, którzy weszli sceptycznie, zostali do końca cyklu.
3. Próbowałem już trzech PDF-ów, czym to się różni?
Żaden PDF nie wie, że masz wyjazd w sobotę i termin oddania w czwartek, a ja wiem, bo czytam Twój tydzień co tydzień, więc to jedyna namacalna różnica i właśnie ona kosztuje 9-13 razy więcej, bo trzyma w zakręcie. Plan z internetu kupisz za czterdzieści dziewięć złotych, ale za czternaście miesięcy wrócisz tutaj z dokładnie tym samym ciałem.
4. Co jeśli nie zadziała?
Pierwsze trzydzieści dni: jeśli nic się nie rusza w śnie, energii, samopoczuciu albo na wadze, oddaję 100% bez dyskusji, czyli jedna wiadomość w DM i zwracam kasę, a sam wynik mówi za nas oboje, bez ankiet typu „kto co miał zrobić"; skorzystały z tego trzy osoby przez dziewięć lat pracy. Po tych trzydziestu dniach jesteś już w cyklu i razem kończymy pełne pół roku.
5. Mam mocno zajęty tydzień. Wpasuję to?
Dziesięć minut we wtorek na podsumowanie tygodnia i tyle stałego czasu zajmuję, bo nie dokładam do tego, co już masz na głowie, tylko porządkuję to, co i tak robisz w ciągu dnia. Pracuję z różnymi facetami: jedni żyją między biurkiem a domem z dziećmi, drudzy solo na własnym, jeszcze inni między miastami; ramy są takie same.
Niedziele z lękiem o 11:00, środy ciągnięte na resztkach kofeiny i piątki które kasują plan, więc albo dalej w tym kółku, albo inaczej.
Pytanie nie brzmi, czy te sześć miesięcy minie, bo minie tak czy tak, tylko gdzie pod ich koniec wstaniesz w listopadowy poniedziałek.
Po Twoich odpowiedziach wiem dokładnie, gdzie wycieka u Ciebie najwięcej; bez nich wszystko, co tu napisałem, zostaje czystą teorią.
P.S. "Czuć się jakbym miał 25 lat." Najczęstsza fraza w 234 aplikacjach. Tu pracujesz dokładnie nad tym.
Bez płatności. Bez rozmów telefonicznych. Po odpowiedziach piszę Ci, czy pasujesz i jaki zakres ma sens.
To jest wstępny formularz do 6-miesięcznej współpracy 1:1. Nie zapisujesz się po PDF-a. Sprawdzam, czy mam sens Cię prowadzić i gdzie konkretnie leży problem.